FANDOM


- Musisz odpocząć - stwierdził Tsuyoshi. - Może spacer po lesie dobrze ci zrobi.

- Ale ja nie chcę odpoczywać - odpowiedział Daraian. - Ja chcę dalej ćwiczyć.

- Dobrze. W takim razie pokażę ci technikę, której chcę cie nauczyć, a ty stwierdzisz czy na pewno nie przyda się ani chwila odpoczynku. Technika Przywołania! - wypowiadając ostatnie słowa, mężczyzna położył dłoń na ziemi i z chmury białego dymu wyszedł brunatny kocur z rozczochranym futrem, który całokształtem przypominał włosy opiekuna wioski.

- Co się stało, że mnie przyzwałeś? - zapytał Orenji, bo tak miało na imię to zwierzę.

- Orenji to mój koci towarzysz, który jest największym i najsilniejszym kotem w tej wiosce. Każdy z klanu Keta powinien mieć kogoś takiego przy sobie. Na szczęście nie będziesz musiał się uczyć tak skomplikowanej techniki jak Technika Przywołania, ale za to będziesz musiał opanować to - Styl Keta: Kocia Włócznia!

Nagle ogon Orenjiego wydłużył się na jakieś sześć-siedem metrów.

- Pokaż co potrafisz - powiedział Tsuyoshi.

Kot przyjął pozycję bojową i ruszył swoją brunatną kitą w kierunku koron drzew. Orenji zamachnął się ogonem kilka razy i oprócz dziesiątek zmasakrowanych liści, na ziemię spadło osiem grubych gałęzi.

- Samo wydłużenie tej kociej kończyny nie dałoby nic, dlatego też technika ta wyostrza je, żeby służyło jako ostrze. Oczywiście w spotkaniu z prawdziwą metalową bronią mogłoby się to skończyć źle, ale mimo to, umiejętność ta jest bardzo pożyteczna - oznajmił mężczyzna. - Nie przejmuj się. Nie będziesz musiał hodować własnego ogona do opanowania tego. Może teraz rozumiesz dlaczego zaproponowałem ci spacer po lesie, w którym się roi od kotów takich jak Monro czy Orenji.

- Tak, teraz rozumiem - odpowiedział Daraian.

- To dobrze. Niestety po powrocie to nie ja będę cię dalej trenował, a Koneko. Jako opiekun wioski mam wiele spraw do załatwienia. Powodzenia!

Cała piątka się rozeszła. Tsuyoshi razem z Orenjim wyruszyli w kierunku wioski, Koneko z Monro zostali na miejscu czekając na genina, a Daraian wszedł do lasu. Myślał, że poszukiwanie odpowiedniego partnera, który będzie dla niego współpracownikiem, a przede wszystkim przyjacielem do końca życia, będzie trwało wieki, dlatego też gdy usłyszał szelest liści nad sobą, spojrzał się w górę i przestraszony wyjął kunai'a ze swojej sakiewki, przygotowując się do najgorszego. Ku jego zdziwieniu, stał przed nim rudy kot z czarnymi paskami i długimi ciemnymi wąsami. Miał na sobie jakiś beżowy strój z fioletowym pasem. Wszystko podkreślały jasne, pomarańczowe oczy.

- Weź mnie ze sobą! Proszę weź mnie, weź mnie, weź mnie! - błagał kot.

- Gdzie mam cię wziąć? - zapytał Daraian ciągle trzymając kunai'a w ręce.

- Weź mnie w świat! Chcę wykonywać z tobą misje ninja, pokonywać rabusiów i jeszcze więcej.

Daraian ze zdziwieniem w oczach, odłożył broń.

- Jak się nazywasz?

- Jestem Yūji. Mam dopiero skończony rok, ale przysięgam ci, że jestem zaprawiony w boju, a wiem, że ty też. Chodzę za tobą dzień w dzień odkąd tutaj przybyłeś.

- Chwila moment. Czy to ty byłeś wtedy na tym drzewie rano?

- Eeee... No tak. Chyba cię nie wystraszyłem, co? - odpowiedział rozbawiony kot.

Daraian westchnął. Z jednej strony kot był jeszcze bardzo młody, a z drugiej, skoro szpiegował go przez cały ten czas i tylko raz dał się zauważyć, to naprawdę musiał być uzdolniony.

- Potrafisz panować nad czakrą? - zapytał genin.

Kot spojrzał się na rudowłosego, wzrokiem typu: "On chyba sobie ze mnie żartuje", wyciągnął łapę i powiedział - Styl Keta: Sztuka Pazurów Czakry. Po chwili, z jego łapki wysunęły się długie błękitne ostrza. Shinobi z Konohagakure uśmiechnął się i równocześnie kucając, wyciągnął rękę w stronę Yūji'ego.

- Nazywam się Daraian Keta.

- To już wiem - odpowiedział uszczęśliwiony kot, podając swoją mięciutką łapkę.

Oboje przybyli na miejsce treningu. Koneko wraz z Monro zdziwili się, że tak szybko udało mu się znaleźć nowego partnera, bo w rzeczywistości nie minęło nawet pół godziny.

- Lepiej nie pytaj jak to zrobiłem - powiedział Daraian kierując swój wzrok do Koneko.

Yūji podskakiwał na swoich łapkach z dumnie uniesioną głową i przymkniętymi oczyma, niczym koń zwyciężający w konkursie gracji i elegancji. Po chwili zatrzymał się i spojrzał na całą trójkę.

- To jak? Zaczynamy? - zapytał kot.

Blond włosy chłopak wstał z ziemi i ustawił się z Monro przed pozostałą parą.

- Nauczymy was techniki, którą już pokazał Tsuyoshi, czyli Styl Keta: Kocia Włócznia - oznajmił Koneko. - Żeby ją wykonać, opiekun, czyli ty Daraianie, musisz przekazać swoją czakrę swojemu podopiecznemu, czyli temu zwierzęciu.

- Yūji - odchrząknął kot - Nazywam się Yūji.

- Dobrze, a więc musisz przekazać swoją czakrę Yūji'emu. Nie byłoby to konieczne, gdyby nie to, że koty pochodzące stąd nie potrafią wykorzystywać własnych pokładów energii. Oczywiście jest kilka wyjątków, jednak żeby nauczyć się tego, trzeba dużo trenować - wypowiadając ostatnie słowa, Koneko wykonał pieczęć tygrysa.

Ogon Monro momentalnie wydłużył i wyostrzył się. Po chwili blond włosy przerwał wykonywanie pieczęci i kończyna zwierzęcia wróciła do pierwotnego stanu.

- Zadaniem kota, w tej technice, jest odpowie...

- Bla, bla, bla zaczynajmy - przerwał szybko Yūji spoglądając na Daraiana, niczym kompan w trakcie bitwy.

Daraian uśmiechnął się i złożył dłonie w pieczęć. Do wykonania tej techniki był przygotowany poprzez opanowanie Jioido. Potrafił teraz manipulować czakrą w taki sposób, aby ją przemieszczać w wyznaczone przez siebie miejsce poza ciałem.

- Styl Keta: Kocia Włócznia! - krzyknął genin, czując, że czakra dotarła do Yūji'ego.

Jego ogon diametralnie zwiększył swoje rozmiary i mierzył teraz cztery metry.

- Więcej! - krzyknął kot.

Daraian skupiając się jeszcze bardziej, zwiększył ilość przekazywanej czakry.

- Więcej, więcej, więcej! - mówiąc to, kończyna Yūji'ego o mało co nie wbiła się w głowę Koneko, wbijając się w drzewo za nim.

Patrząc na to dziesięciometrowe zjawisko, blond włosy i Monro nieźle się zdziwili. Patrzyli teraz na zmniejszającą się kocią włócznię i podskakującego Daraiana ze swoim pupilem. Oboje byli z siebie zadowoleni.

- To jak? Teraz muszę się chyba nauczyć Techniki Przywołania, czyż nie? - zapytał genin.

- Nie jest to konieczne, jeżeli ty i Yūji nie będziecie rozstawać się na krok. Orenji, mimo tego, że jest najsilniejszym kotem w wiosce...

- Phi! - wydał z siebie nowy przyjaciel ninjy z Konohagakure.

- ... to jest też najbardziej leniwym kotem w wiosce - powiedział Koneko, spoglądając ze zdziwieniem w oczach na Yūji'ego - dlatego też mój wujek musi go przyzywać.

Teraz, cała czwórka przeszła do kolejnej techniki, a mianowicie Stylu Keta: Kocie Klony. Umiejętność ta powodowała, że powstawały klony kociego podopiecznego, co przedstawił Koneko wraz z Monro. Nie minęła nawet godzina, a Daraian opanował to ze swoim towarzyszem. Co prawda, na początku stworzyli tylko jedną kopię, ale to i tak był wyczyn jak na tak krótki czas treningu. Potencjał rudowłosego i umiejętności rudego sierściucha spowodowały, że opanowywanie nowych zdolności, nie stanowiło dla nich problemu. Po skończeniu treningu, wszyscy wrócili do wioski. Tsuyoshi, otwierając drzwi swojego domu, poznał Yūji'ego. Dwójka towarzyszy opowiedziała wszystko opiekunowi wioski i poszła spać. Daraian położył się do łóżka, a jego koci przyjaciel, położył mu się w nogach. Tak minął pierwszy dzień ich znajomości.

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki