FANDOM


Autor: NatsK
Boruto: Eyron.
BorutoEyronLogo

Odcinek II

"Nie wszystko idzie zgodnie z planem"

← PoprzedniooooooooooNastępny →


Konohagakure:

Nastał nowy dzień w Konosze. Drużyna Konohamaru szykowała się do odlotu specjalny sterowcem. Tuż przed odlotem zostali oni odwiedzeni przez Kakashi'ego, Sasuke i Naruto.

- Liczę, że wam się uda dzieciaki.

- Dziękujemy, mistrzu Kakashi.

Naruto podszedł do Konohamaru i wręczył mu zwój.

- Masz go otworzyć, gdy będziecie w fatalnej sytuacji. Przywołasz nas tam, a my wam pomożemy.

- Dzięki braciszku Naruto, ale to raczej nie będzie nam potrzebne.

- Ale weź go. Nic nie wiadomo.

- Okej.

Schował go do torby.

- Tato.

- Co, Sarada?

- Nie będziesz się o mnie martwił?

- Będę, ale wiem, że dasz sobie radę. W twoich żyłach krąży krew klanu Uchiha. Nawet w najtrudniejszej sytuacji sobie poradzisz. 

- Hihi.

Pogładził ją po włosach.

- Dobra, zbieramy się!

Powoli wszyscy wchodzili do sterowca. Gdy już wszyscy weszli Sarada stanęła przy oknie, a obok niej Chōchō z paczką chipsów.

- Zazdroszczę ci taty.

- Serio? A ty dalej o tym?

- No co?

Wzruszyła ramionami.

- Powiedziałam, że zazdroszczę. Ty, a może my to siostry?

Przycisnęła jej głowę do swojej.

- Może też będę mogła aktywować swojego sharingan'a? *u*

- Ta.

Odepchnęła ją.

- Raczej nie.

- Zawsze można pomarzyć.

- To prawda. 

I sterowiec wzbił się w powietrze i powoli zaczęli lecieć w stronę kraju ziemi.

Północno-zachdonia część starego królestwa Bunshuu:

Mizuki i Akemi stali na zewnątrz i rozglądali się po okolicy.

- Nie lubię tak się rozglądać.

- To taaak jak jaaa, ale robimy wszystko dla tego dzieciaka. ;P W końcu nas uwolnił.

- Ugh. Jeszcze mamy mu pomóc złapać ogoniaste bestię.

- Heh. 

- Oby te nasze moce szybko się aktywowały.

- Oby... Hm?

- Co?

- Chyba ktoś nas śledzi. 

Przyłożył ręce do ziemi. Czuł drgania idących ludzi w ich stronę. 

- I są nawet blisko.

Nim się obejrzeli zza ruin wyskoczyła grupka shinobi z oddziału Anbu z Iwy. 

- Tenkyū!

Z ust chłopaka zostały wystrzelone wodne igły, które wbiły się w ciała oddziału. Działo się to tak szybko, że nie zdołali zrobić uniku.

- Mamy was.

- Ugh.

- Heheh.

- Wy...

- To takie trochę smutne, że oddział Anbu z Iwy przegrał z dwójką zbiegłych ninjy. Chociaż nie. Wcale nie!

Uśmiechnął się do nich.

- Zabić ich? Czy może się jednak oni przydadzą?

- Raczej nie. Pozwól mi ich dobić.

Oddział próbował coś zrobić, ale nie mogli... byli unieruchomieni.

- Katon: Gōkakyū no Jutsu!

Z ust kobiety wydobył się strumień ognia wycelowany prosto na oddział zwiadowczy Anbu. Po chwili ogień ustąpił, a ciała padły na ziemię spalone.

- Hah! Nie ma z nami łatwo!

- Prawda!

---

Ad blocker interference detected!


Wikia is a free-to-use site that makes money from advertising. We have a modified experience for viewers using ad blockers

Wikia is not accessible if you’ve made further modifications. Remove the custom ad blocker rule(s) and the page will load as expected.

Więcej z Fandomu

Losowa wiki